kategorie

wtorek, 16 grudnia 2014

Promocja świąteczna od Centrum Rehabilitacji SPORTMED

Śpieszymy poinformować Was o promocji, którą przygotowało z okazji świąt, zaprzyjaźnione Centrum Rehabilitacji SPORTMED
Oferta naszym zdaniem bardzo korzystana. Jakość usług godna polecenia i te ceny... zobaczcie sami!
szczegóły: www.sport-med.com.pl

http://sport-med.com.pl/


 Dołącz do Mamy ruszamy! na FB:

https://www.facebook.com/groups/zgrabnadupa/

Wspierają nas BRZUCHATKI:

http://sklep.brzuchatki.pl/


poniedziałek, 15 grudnia 2014

zapiekane bakłażany z pesto - przepisy kulinarne

Dziś tak jakoś przypadkiem wyszła całkiem pyszna kolacja..
W lodówie jakoś pustawo, zakupy na szybko bez rozmysłu i trzeba było rzeźbić...


Składniki:
- 1 duży bakłażan
- 2 kulki sera mozzarella
- mała garstka twardej mozarelli
- pesto z bazylii
- 2 pomidory
- 30 dag pieczarek
- mała cebula

Przygotowanie:
- cebulę szklimy na oleju rzepakowym, chwilę dusimy z pieczarkami
- bakłażany kroimy w plastry ok 1,5 cm, solimy i odstawiamy na 10 min
- następnie układamy.... na bakłażan mała łyżeczka pieczarek, na nie plaster mozzarelli, dalej smarujemy pesto, na wierzch plasterek pomidora i szczypta startej twardej mozzarelli
- do piekarnika na 20-30 min, tem ok 150 st, najlepiej kontrolować do miękkości bakłażana.

Smakowo, jak dla mnie super! Podałam z sałatką z mixu sałat, papryki, rzodkiewki i pomidora...

Jesteśmy na FB!
https://www.facebook.com/groups/zgrabnadupa

środa, 10 grudnia 2014

obiad błyskawiczny - przepisy kulinarne

Czasem są takie dni, że otwierasz oczy.... patrzysz... przecierasz z niedowierzaniem i... wiesz, że Twój misternie zaplanowany dzień bierze w łeb...
Dziecko ma zapalenie spojówek, telefon dzwoni nonstop, pracujesz z maluchem na kolanach, tu lekarz, tu apteka, tu zakupy, bo jednak wszystko się wywraca... a o reszcie punktów z listy możesz zapomnieć...
Co z tego, że poprzedniego wieczora przygotowałaś sobie w pudełeczkach posiłki na cały dzień, skoro i tak musisz stać przy garach, bo przecież dla dziecka to dwa dania, żeby smakowało, żeby nie psuć nawyków żywieniowych... aaaaaaaaaaa!!!!..... wtedy tylko do głowy przychodzą słowa pewnej KAMILI... ZKC (zawsze k**wa coś)

Nie ma co narzekać, trzeba tyłek spiąć i jedziemy... chata omieciona, pranie, zmywanie wstawione, lekarz i biznesy okołomedyczne z listy... jakoś idzie.
Czas do gara... Dziś musi być pełnowartościowo i bezglutenowo, no i dwa dania...

Na start nieKLASYCZNA POMIDOROWA


Niby klasyczna, ale żeby było glutenfree to z makaronem KUKURYDZIANYM i bez koncentratu... tylko tak ciut bardziej naturalnie.

Skład:
- włoszczyzna (2 marchewki, kawałek selera, 1 pietruszka, natka tez jak macie)
- passata pomidorowa (zerknijcie na skład, dobra passata ma w składzie tylko pomidory i sól, ewentualnie bazylię czy czosnek, jak ma CUKIER, albo inne E... coś tam coś tam, odkładamy na półeczkę, niech ją kupi inny frajer)
- sól, pieprz, NIE UŻYWAMY VEGETY, KUCHARKÓW i innych słonych syfów z utwardzanym tłuszczem.
- liść laurowy, ziele angielskie, pieprz w prawdziwy w kulkach.

Przygotowanie:
- do zagotowanych ok 2 litrów wody wrzucamy warzywa starte na tarce i przyprawy (liść, ziele, pieprz w kulkach) Gotujemy ok 15 min.
- makaron gotujemy w odzdielnym garnku, zgodnie z instrukcją na opakowaniu, ma być aldente
- dodajemy passatę do warzyw, zagotowujemy,
- doprawiamy solą i pieprzem

Wlewamy w miseczkę, do której wcześniej wrzucamy makaron i gotowe. To co istotne to żeby nie gotowac na śmierć, starte warzywa i passata, która już została wcześniej poddana pasteryzacji nie wymagają długiego gotowania. Czym dłużej gotujemy tym dobrego zostaje w posiłku. Jak ktoś potrzebuje rozpusty to można dodać przed zjedzeniem małą łyżeczkę joguru naturalnego (bez cukru)

Na drugie też musi być klasyka. Tym razem UDKA Z KURCZAKA


Skład:
- 10 udek z kurczaka (obcinamy skórę, wycinamy tłuszcz)
- sól, pieprz, oregano, bazylia
- 2 ząbki czosnku

Przygotowanie:
- to chyba jedno z najwygodniejszych do zrobienia posiłków, wystarczy uporać się z oberwaniem skóry, co dla mnie jest zawsze wyzwaniem.
- udka pozbawione skóry, myjemy i oszuszamy
- nacieramy mieszanką przygotowanych przypraw
- czosnek przepychamy przez praskę i "nasmarowujemy" mięso
- udka wkąłdamy do rękawa, potem do lodówki na 2-3 godziny
- pieczemy w piekarniku ok 40 min, w 200 stopniach
- podajemy np. z gryczaną i mizerią lub ryżem i sałatką z mixu sałat

Obiad szybki, lekki, niskotłuszczowy, w wyniku dobrego doboru produktów pozbawiony węglowodanów prostych i tłuszczy utwardzanych. 

Czekam na Was na FB:
https://www.facebook.com/groups/zgrabnadupa/





poniedziałek, 8 grudnia 2014

Polędwiczki wieprzowe w marynacie - przepisy kulinarne

Mięso wieprzowe w diecie osoby aktywnej nie cieszy się zbytnią chwałą. Nie zmiania to faktu, że czasem można pozwolić sobie na chudą część wieprzowiny choćby dla odmiany w diecie i urozmaiceniu posiłku. Zawsze to jakaś odskocznia od indyka czy wołowiny. Polędwiczka to dość chude (jak na wieprzowinę) mięso. 100 gram polędwicy (która będzie pieczona bez dodatku innego tłuszczu) będzie dawała 25 gramów czystego pełnowartościowego białka i zawierała 11 g tłuszczu.
Ja ostatnio robiłam ją w marynacie, zatem wyliczając tłuszcze musimy doliczyć ok 5g tłuszczu na porcję.


Składniki:
2 polędwiczki ok. 350 gram każda

do MARYNATY:
- 4 łyżki oleju rzepakowego
- 2 łyżki stołowe musztardy
- 2 łyzki stołowe keczupu
- 2 łyżeczki miodu (ja dawałam lipowy)
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- 4 duże ząbki czosnku
- 1 mała cebula
- sól i pieprz do smaku


Przygotowanie:

- polędwiczki myjemy, osuszamy, jeśli dopatrzycie się jakiś tłustych włókien wycinamy.
- celubkę kroimy na półkrążki i łączymy ją ze wszystkimi składnikami do marynaty
- mięso obtaczamy w przygotowanej "mazi" i odstawiamy do lodówki na 4-5 godzin
- po zamarynowaniu ... dwie szkoły... polędwiczki można wrzucić na gorącą suchą (bez tłuszczu) patelnię (warto je wcześniej troszkę odrapać z marynaty). Zabieg ten jest po to aby zamknąć pory w mięsie i polędwiczka bedzei bardzeij soczysta. Można także wrzucić je od razu do rękawa i do piekarnika rozgrzanego do 180 st. W jednym i drugim przypadku polędwiczki pieczemy ok 45 min.

I gotowe.... smacznego :)

Na aktywnie ćwiczące Mamy czekamy na FB!
https://www.facebook.com/groups/zgrabnadupa/


piątek, 5 grudnia 2014

pierś z indyka z pieca - przepisy kulinarne

Pierś indycza to dość wdzięczne mięso, które da się przyrządzić na wiele sposobów. Ponad to jest zdecydowanie mniej "nakoksana" niż pierś z kurczaka, a co za tym idzie niestety tez droższa. Nie mniej jednak dawano temu podjęłam decyzję, że będzie to mięso, które często zagości na talerzu moich mięsożerców.
Po pierwsze jest chude, po drugie zawiera dużo białka (na 100g przypada 19g
białka, 0,7g tłuszczu), po trzecie szybko się obrabia :)


Dziś proponuję pierś indyczą z piekarnika. Świetna na posiłek okołotreningowy, super do obiadu, rewelacyjnie komponuje się z sałatką (jako składnik sałatki różnież), daje radę na kanapkach.

Składniki:
  • pierś z indyka ok. 900 g
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
  • 1 łyżka musztardy sarepskiej
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki
  • 1/2 łyżeczki majeranku
  • 2 ząbki czosnku (przeciśnięte przez prasę)
  • 1 łyżeczka soli (może być mniej)
  • szczypta pieprzu
Przygotowanie:

  • Na start lecimy z marynatą. W misce mieszamy olej, musztardę i wszystkie przyprawy.
  • Pierś z indyka myjemy i osuszamy ręcznikiem papierowym. Dalej obtaczamy w marynacie i zostawiamy w lodówce na minimum 2 godziny. Jak macie czas warto zamarynować mięso na noc i piec dopiero na następny dzień.
  • Kiedy się zamarynuje pieczemy je przez 60 minut w piekarniku wcześniej rozgrzanym do 180 stopni. Proponuję piec w rękawie, dzięki temu mięso nie będzie suche.
  • Serwować na ciepło lub na zimno.

Na aktywne Mamy czekamy na facebooku!

https://www.facebook.com/groups/zgrabnadupa/


czwartek, 4 grudnia 2014

kasza gryczana inaczej... z twarogiem i czerwoną fasolą - przepisy kulinarne

Nie każdy jest fanem kaszy gryczanej, a jak nawet jest to nikt nie lubi nudy... Ile można jeść gryczaną na "sucho"? No właśnie... nie długo. A jeść trzeba, bo... jest genialnym źródłem dobrych węglowodanów (100 g dostarcza 69 g węgowodanów), zawiera dużo błonnika (od 10 do 16 %), witami z grupy B i soli mineralnych, a także jest źródłem dwóch aminokwasów egzogennych - lizyny i tryptofanu, (tych aminkowasów organizm sam nie wytwarza, muszą być dostarczone do naszego organizmu) Białka znajdujące się w kaszy gryczanej mają przyswajalność porównywalną z roślinami strączkowymi.


Składniki:
- 200 g kaszy gryczanej (dwie torby, ale błagam, nie gotujcie kaszy w worach!) IG 54 (ugotowana)
- puszka fasoli czerwonej IG 40 (produkt z puszki)
- kostka twarogu chudego IG 30
- średnia cebula IG 15
- łyżka oleju rzepakowago
- sól, pieprz

IG - indeks glikemiczny produktu.

I jedziemy:
  • kaszę gotujemy
  • fasolę odsączamy
  • cebulę szklimy na patelni
  • składniki mieszamy (ciepłe, ale nie gorące)
  • solimy i pieprzymy do smaku
  • na koniec dorzucamy pociętą na kawałeczki kostkę twarogu CHUDEGO!!!
  • wszystko mieszamy
  • dla ozdoby i na zachetę liść rukoli albo bazyli :)
Wygodzi pożywny posiłek nawet solo lub jako dodatek do mięs. Świetny po treningu. Daje radę na ciepło i na zimno, więc idealny do lunch boxa do pracy, albo kiedy trzeba jeść "w locie"

Aktywne Mamy na FB zapraszamy!

www.facebook.com/groups/zgrabnadupa



tryptofan

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/kasza-gryczana-zdrowa-i-smaczna_39021.htmltryptofanu
lizynę i tryptofan

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/kasza-gryczana-zdrowa-i-smaczna_39021.html
lizynę i tryptofan

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/kasza-gryczana-zdrowa-i-smaczna_39021.html

wtorek, 2 grudnia 2014

Ryż jaśminowy, soczewica i trochę czarów ... - przepisy kulinarne

Czasem są takie dni, że zaglądasz do lodówki a tam .... światło..., w brzuchu ssanie, szczególnie po treningu. I co tu zrobić?
Posiłek potreningowy musi mieć białko i węglowodany, bez tego ani rusz.
W moim przypadku musi być jeszcze bezmięsny, bo taką już mam wybredną naturę.
Tak czy siak po przeszperaniu zapasów wybór nie był zbyt wielki, ale za to efekt imponujący. W rezultacje tańców z garami wyszło całkiem pyszne węglowodanowo-białkowe danie. A wszystko za sprawą ryżu i soczewicy czerwonej.


Soczewica nie jest tak wartościowym źródłem białka jak np. chude mięso indycze czy drób, jest białkiem niepełnowartościowym, co oznacza, że posiada inny aminogram. Nie zmienia to faktu, że jest białkem całkiem dobrze przyswajalnym przez organizm, a ponad to warościowym źródłem węglowodanów wolnouwalniających się w naszym organiźmie.
100 g soczewicy daje nam 25 g białka roślinnego, ponad to ma niski indeks glikemiczny (IG 30) co oznacza, że dostarcza nam energii, która będzie powoli uwalniała się w naszym organiźnie i na długo zapewni sytość.

Ale do konkretów. Potrzebujemy:

  • 150 g czerwonej soczewicy (IG 30)
  • 115 g ryżu jaśminowego (IG 60)
  • 1 duży ziemniak (po obróbce termicznej IG 95)
  • 1 duża cebula (IG 15)
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 4 całe goździki
  • 1/4 łyżeczki kuminu rzymskiego (w ziarenkach) lub kminku
  • 1/4 łyżeczki zmielonej kurkumy
  • 1/4 łyżeczki zmielonej kolendry
  • 2 łyżeczki soli
  • 350 ml wody



Przygotowanie:

  • ryż i soczewicę przepłukujemy wodą (kilka razy) potem namaczamy w rondlu na 15 min
  • ziemniak obieramy i kroimy na małe kawałeczki, troszkę drobniej niż do zupy, cebulkę w cienke talarki
  • namoczony ryż i soczewicę wylewamy na sito, porządnie odsączamy
  • na woku lub garnku o grubym dnie podgrzewamy olej i smażymy na nim (ok. 2 min) ziarenka kuminu. Jak zaczną strzelać wrzucamy na wok ziemniak i cebulę. Szklimy cebulę i podsmażamy ziemniak (ok. 5 min ciągle mieszając)
  • do mieszanki ziemniaczano-cebulowej dodajemy odsączony ryż i soczewicę oraz goździki, kurkumę, kolendrę, mieszamy i podduszamy (ok. 3 min)
  • wszystko zalewamy wodą i dusimy na małym ogniu, pod przykryciem, aż ryż i soczewica nieco napęcznieją, a ziemniak zmięknie (ok 20 min) Proponuję czasem tam zajrzeć i przemieszać. Być może będzie potrzeba, aby dolać odrobinę wody. Ważne by sie nie przypaliło, ale też aby nie było papką
I gotowe! Szczerze polecam, niby nic, a mamy wartościowy posiłek :) Porcja wychodzi spora, nie wiem jakie macie zapotrzebowanie energetyczne, ale na moje oko to 3 porcje :)

www.mamyruszamy.pl