Dziecko ma zapalenie spojówek, telefon dzwoni nonstop, pracujesz z maluchem na kolanach, tu lekarz, tu apteka, tu zakupy, bo jednak wszystko się wywraca... a o reszcie punktów z listy możesz zapomnieć...
Co z tego, że poprzedniego wieczora przygotowałaś sobie w pudełeczkach posiłki na cały dzień, skoro i tak musisz stać przy garach, bo przecież dla dziecka to dwa dania, żeby smakowało, żeby nie psuć nawyków żywieniowych... aaaaaaaaaaa!!!!..... wtedy tylko do głowy przychodzą słowa pewnej KAMILI... ZKC (zawsze k**wa coś)
Nie ma co narzekać, trzeba tyłek spiąć i jedziemy... chata omieciona, pranie, zmywanie wstawione, lekarz i biznesy okołomedyczne z listy... jakoś idzie.
Czas do gara... Dziś musi być pełnowartościowo i bezglutenowo, no i dwa dania...
Na start nieKLASYCZNA POMIDOROWA
Niby klasyczna, ale żeby było glutenfree to z makaronem KUKURYDZIANYM i bez koncentratu... tylko tak ciut bardziej naturalnie.
Skład:
- włoszczyzna (2 marchewki, kawałek selera, 1 pietruszka, natka tez jak macie)
- passata pomidorowa (zerknijcie na skład, dobra passata ma w składzie tylko pomidory i sól, ewentualnie bazylię czy czosnek, jak ma CUKIER, albo inne E... coś tam coś tam, odkładamy na półeczkę, niech ją kupi inny frajer)
- sól, pieprz, NIE UŻYWAMY VEGETY, KUCHARKÓW i innych słonych syfów z utwardzanym tłuszczem.
- liść laurowy, ziele angielskie, pieprz w prawdziwy w kulkach.
Przygotowanie:
- do zagotowanych ok 2 litrów wody wrzucamy warzywa starte na tarce i przyprawy (liść, ziele, pieprz w kulkach) Gotujemy ok 15 min.
- makaron gotujemy w odzdielnym garnku, zgodnie z instrukcją na opakowaniu, ma być aldente
- dodajemy passatę do warzyw, zagotowujemy,
- doprawiamy solą i pieprzem
Wlewamy w miseczkę, do której wcześniej wrzucamy makaron i gotowe. To co istotne to żeby nie gotowac na śmierć, starte warzywa i passata, która już została wcześniej poddana pasteryzacji nie wymagają długiego gotowania. Czym dłużej gotujemy tym dobrego zostaje w posiłku. Jak ktoś potrzebuje rozpusty to można dodać przed zjedzeniem małą łyżeczkę joguru naturalnego (bez cukru)
Na drugie też musi być klasyka. Tym razem UDKA Z KURCZAKA
Skład:
- 10 udek z kurczaka (obcinamy skórę, wycinamy tłuszcz)
- sól, pieprz, oregano, bazylia
- 2 ząbki czosnku
Przygotowanie:
- to chyba jedno z najwygodniejszych do zrobienia posiłków, wystarczy uporać się z oberwaniem skóry, co dla mnie jest zawsze wyzwaniem.
- udka pozbawione skóry, myjemy i oszuszamy
- nacieramy mieszanką przygotowanych przypraw
- czosnek przepychamy przez praskę i "nasmarowujemy" mięso
- udka wkąłdamy do rękawa, potem do lodówki na 2-3 godziny
- pieczemy w piekarniku ok 40 min, w 200 stopniach
- podajemy np. z gryczaną i mizerią lub ryżem i sałatką z mixu sałat
Obiad szybki, lekki, niskotłuszczowy, w wyniku dobrego doboru produktów pozbawiony węglowodanów prostych i tłuszczy utwardzanych.
Czekam na Was na FB:



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz